Używam Samsunga Galaxy S8 już od kilku miesięcy i nigdy nie byłem tak zadowolony ze swojego telefonu. Premiera Samsunga Galaxy S9 niestety nie zrobiła na mnie wrażenia. Jedyną większą zmianą, która została wprowadzona do najnowszego flagowca Samsunga jest aparat. Nie myślcie, że pomijam dodanie głośników Stereo ale na jakość dźwięku w S8 nie narzekam.

To w czym zakochałem się w S8 to głównie jego design oraz ekran. W Samsungu Galaxy S9 możemy zauważyć, że ramki wokół ekranu są odrobinę węższe. Ekran jaki widzimy w S9 to ten sam co w S8 czyli AMOLED o rozdzielczości WQHD -1440 x 2960 pikseli. Tak więc kolejny powód dla, którego przejście na wyższy model jest bez celowe.

System jaki dostaniemy w nowym modelu to Android Oreo. Użytkownicy Galaxy S8 w Polsce mogą używać tego systemu już od ponad miesiąca w wersji Beta, która moim zdaniem jest bardzo stabilna.

W porównaniu do S8+, Samsung Galaxy S9+ posiada dwa obiektywy, zwykła wersja S9 tak jak S8 posiada tylko jeden. Przesłona obiektywu to f/1.5 i o ekwiwalencie ogniskowej 26mm. Możemy zmienić większość przesłony do f/2.4. Większy otwór przysłony powoduje, że aparat robi zdjęcia o lepszej jakości w słabym świetle.

Ceny


Po premierze Samsung Galaxy S8 w Polsce kosztował 3499 złotych. Galaxy S8+ kosztował natomiast 3949 złotych. Za tyle samo jak dotąd kupimy Samsunga Galaxy S9 (3499zł) oraz Samsunga Galaxy S9+(3999zł). Jak na razie ceny Samsunga Galaxy S8 wahają się pomiędzy 2000 a 2500 zł. Moim zdaniem na razie nie warto (przynajmniej póki nie stanieje) inwestować w Galaxy S9, gdyż S8 niczym nie odstaje od swojego następcy.